Dzisiaj jest środa – mija 5 dni od soboty. Dzień kundelka w tle

Ziemia, zdj. Pixabay

To fakt. Niespełna 5 dni temu była sobota i pierwszy raz opublikowaliśmy fakt wieczorny na naszej stronie. Mam nadzieję, że zrozumiecie, iż nie mamy ciekawych faktów na bieżąco i piszemy, wtedy gdy zajdzie potrzeba. Więc na razie nie ma co liczyć na codzienne fakty wieczorne. Ale postaramy się jak najszybciej coś skombinować ciekawego, co będziecie chcieli czytać. Bo przecież bez sensu jest tworzyć kolejny portal typowo informacyjny, podczas gdy jest ich całą masa, a i tak nie przebijemy tych najpopularniejszych. Jak będziemy mieli przynajmniej 10000 stałych użytkowników dziennie, to powiemy, że to marzenie czyli sensacja. Jeśli Fakty Wieczorne będą miały 5 tys. użytkowników to powiemy, że to sukces na jaki liczyliśmy w najlepszych obliczeniach marketingowych. Jeśli zaś tych stałych użytkowników, będzie co najmniej 1000 dziennie to powiemy, że nasza praca nie idzie na marne i cel osiągnęliśmy.

Poprzez stałego użytkownika, rozumiemy tych samych czytelników, którzy codziennie odwiedzają naszą stronę lub robią to przynajmniej raz na 3 dni. Zatem nie jest powiedziane, że w ogóle dziennie będzie nas czytało tylko 1 tys. użytkowników. Wielu może być gościnnych lub tych osób, które tylko od czasu do czasu do nas zaglądają. Potencjalnie może to być nawet kilka tysięcy osób. Bo przecież internet jest nieograniczony i wszystko zależy od autorów treści jakie się pojawiają na naszej stronie. Po cichu liczymy, że będziemy się szybko i dynamicznie rozwijać. A Wy drodzy Państwo – znajdziecie tutaj wiele ciekawych informacji i spędzicie miło czas. Jak widać na razie jest wielkie – mówiąc kolokwialnie – psie łajno. Ale coś jest i to się liczy.

Aby nie było, że ten portal to nie są fakty, to napiszemy, że dzisiaj przypada rocznica – Dzień Kundelka czyli czcimy wszystkie czworonogi, pieski nie będące rasowymi. Na przykład taki jak ten cherlak. Suka miała na imię Mucha. O ile dobrze pamiętamy, to była po niedawnym porodzie. Mieszkała na wsi.

Kundelek Mucha

No i komentarz też w sumie na czasie, bo przecież koniec świata miał nastąpić 23 września (zresztą zapowiadało go wielu znanych osobistości). Jakaś planeta miała walnąć w Ziemię. Dzisiaj czytam, że znany numerolog, który tą datę wskazał jest oszukańcem i został zbluzgany przez całą rzeszę naukowców i wiernych z całego świata. On sam twierdzi, że ten koniec świata i tak nadejdzie i faktycznie 23 września nie nastąpił gwałtownie lecz to dopiero początek. Pewnie teraz obmyśla kolejne liczby i wkrótce ogłosi inną datę. W każdym razie, koniec świata na pewno będzie, tylko nikt z nas tego nie dożyje, a konkretniej nie dowiemy się jak będzie wyglądał. Efekt cieplarniany zbyt powoli następuje, by nagle zniszczyć świat, wojna atomowa nie jest raczej realna, bo każdy dyktator mimo swojego twardzielstwa – sra w pory przed samym sobą i swoimi zabawkami, asteroidy jakoś ciągle chybią i nie trafiają w Ziemię, Słońce raczej bardziej nie wybuchnie, Księżyc jest tam sobie i nie spada itd. itd.

Dodaj komentarz